Kamil Wódka

psycholog sportu, doktor nauk o kulturze fizycznej

BIOFEEDBACK EEG JAKO NARZĘDZIE ORAZ METODA UŁATWIAJĄCA OSIĄGANIE STANU GOTOWOŚCI STARTOWEJ.

Oczywistym jest, że w zawodowym sporcie dąży się do tego, aby osiągać jak najlepsze wyniki. Zawodnik otacza się ludźmi, którzy mają być mu w tym pomocni. Sztaby szkoleniowe stają się coraz bardziej rozwinięte – jest w nich coraz więcej osób coraz to różniejszych specjalizacji. Oprócz głównego trenera, trenerów asystentów, fizjoterapeuty i lekarza, częstokroć mają one
w swoim składzie m. in. statystyka, trenera przygotowania kondycyjnego, fizjologa, dietetyka, biomechanika, psychologa. „Trenerski nos” wielokrotnie umożliwiał skuteczne prowadzenie zawodnika jednakże coraz powszechniejsze jest przekonanie, że do tej trenerskiej intuicji koniecznym jest dodanie metod pracy, które będą minimalizowały prawdopodobieństwo popełnienia błędu w przygotowaniach, a nawet więcej – będą powodowały rozwój potencjału podopiecznych, a w konsekwencji również i sportowy sukces.

Przed zawodnikiem stoi konkretne zadanie – doprowadzenie do sytuacji w której zaprezentuje maksimum możliwości w sytuacji rywalizacji sportowej. To „szczytowe wykonanie” ma mieć miejsce nie tylko na treningu, nie tylko na sparingu, ale przede wszystkim na zawodach. Ta „życiówka”, „występ życia”, „szczytowe osiągnięcie” jest celem zarówno samego zawodnika, jak i całego sztabu szkoleniowego. Trening mentalny, którego zaplanowanie i przeprowadzenie częstokroć powierza się psychologowi, ma za zadanie nauczyć zawodnika wejścia w ten optymalny stan, w którym realizują się jego sportowe marzenia.
Uważam, że psycholog pracujący w sporcie jest osobą edukująca i wspierająca zawodnika. Jest on pomocnikiem, który pracuje razem z zawodnikiem i całym sztabem szkoleniowym po to, aby zawodnik potrafił efektywnie funkcjonować w sytuacji zawodów sportowych. Wszyscy pomagają zawodnikowi, ale ostatecznie to on staje na starcie i od niego zależy realizacja tego ostatniego kroku, który zadecyduje o wyniku. Ani trener, ani nikt inny ze sztabu szkoleniowego nie wykona za zawodnika jego zadania sportowego.

Psychologowie od kilkudziesięciu lat prowadzą badania na tym, co decyduje o tym, że tylko niektórzy zawodnicy, pomimo tego iż pod względem fizycznym, technicznym, taktycznym przygotowani są podobnie, odnoszą sukcesy. Zakładając, że wspomniane przygotowanie jest podobne u analizowanych zawodników, w aspekcie mentalnym dopatrują się przyczyn tego zjawiska. Ale warto tutaj również podkreślić, że podstawą sukcesu sportowego zawodnika jest optymalne przygotowanie pod względem – nazwijmy to – czysto sportowym. Praca mentalna może to przygotowanie wzmocnić, umożliwić realizacje wynikającego z niego potencjału, ale nigdy zastąpić.

W historii rozwoju psychologii starano się tworzyć osobowościowe „modele mistrza”, aby móc przewidywać oraz selekcjonować zawodników, którzy mogliby odnosić sukcesy w sporcie. Organizm człowieka, pomimo teoretycznie niekorzystnych cech osobowościowych, potrafi się jednak (a może na szczęście) adaptować do sytuacji w której ma funkcjonować. Czyli np. zawodnik którego poziom pobudzenia bardzo szybko osiąga poziom optymalny a przeważnie na zawodach ten poziom przekracza, może poddać się treningowi kontroli owego pobudzenia, aby móc „dozować” go sobie zgodnie do swoich potrzeb (aby ono nie przekraczało tego poziomu, w którym zaczyna paraliżować jego pracę). Zawodnikowi, który ma w zwyczaju widzieć przyczyny swoich porażek wszędzie tylko nie u siebie samego, możemy zaprezentować inny sposób myślenia,
w którym to zawodnik staje się odpowiedzialny za to, co go spotyka. W związku też z tym jest on
w stanie w większym stopniu kierować swoją karierą. Jest nadzieja, że zawodnik w takim pomyśle na interpretowanie otaczających go zdarzeń znajdzie przydatną dla siebie filozofię.

Psychologowie starają się zatem w tworzonych przez siebie modelach pracy oddać istotę mentalnego przygotowania zawodnika do startu. Starają się wskazać na te cechy, które muszą wystąpić, aby zawodnik był w stanie zaprezentować optimum swoich możliwości. Nie możemy mówić tutaj tylko o pojedynczych, wybranych cechach czy też umiejętnościach ale o ich właściwej konfiguracji, której to zaistnieje będzie powodowało uruchomienie procesu realizacji potencjału sportowego. Taka prosta a jednocześnie w swojej prostocie bardzo trafna wizja jest zawarta
w modelu KOP-a autorstwa Blecharza i Nowickiego. „K” jak koncentracja, „O” jak opanowanie, „P” jak pewność. Cała sztuka jest bowiem w tym, aby zawodnik wtedy, kiedy będzie tego najbardziej potrzebował, potrafił uzyskać stan odpowiedniej koncentracji, był opanowany jak
i pewny siebie. Jest to zadanie, które mimo tego, że brzmi bardzo prosto, wielu zawodników jest
w stanie w czasie swojej zawodniczej kariery realizować sporadycznie. Te cechy budujące stan gotowości startowej muszą się właściwie „ułożyć”, wejść we „właściwą konstelację” i wtedy dopiero zawodnik wchodzi na swój najwyższy poziom wykonania. Mówiąc inaczej: zamek do drzwi sukcesu otworzy się wtedy, gdy wszystkie jego zapadki zostaną właściwie poruszone, nastawione. Odwołując się do teorii KOP-a: brak którejś z cech (koncentracji, opanowania, pewności) będzie określał poziom stanu mentalnego, w którym zawodnik będzie się znajdywał. Można to oddać również w następujący sposób: zawodnik jest tak silny, jak silne jest jego najsłabsze ogniwo tworzące zestaw cech psychicznych tworzących jego gotowość startową.

Sam warsztat czy to trenera, jak i psychologa nie pracuje. Sposób wejścia w kontakt i sama relacja z zawodnikiem wydaje się być decydującym w określeniu skuteczności oddziaływania. Wysoce istotne wydaje się być to, w jaki sposób wiedza i umiejętności zostaną przekazane. To
w dużej mierze zależy od osobowości „przekazującego”. Podstawową wiedzę w praktycznie każdej dziedzinie współczesnego życia możemy sami zdobyć, jeśli tylko mamy wystarczająco dużo motywacji. Zadaniem zatem czy to trenera czy psychologa nie jest więc tylko proste przekazywanie (jednostkowych, wyrwanych z kontekstu) technik, ale oddziaływanie w nurcie coachingu.
Oczywiście nie można tutaj popaść w skrajność i uznać, że jedynie osobowość prowadzącego będzie receptą na sukces. Aby tak się nie stało, zadaniem również psychologa pracującego w sporcie jest ciągłe dbanie o rozwój warsztatu zawodowego i wprowadzanie metod pracy, które będą coraz bardziej zobiektywizowane, cały czas pamiętając o humanistycznym wymiarze pracy – mamy do czynienia z człowiekiem.

Urządzeniem, jak też i metodą pracy w sporcie, która w obecnych czasach jest powszechnie stosowaną jest biofeedback. W niniejszym artykule chciałbym przybliżyć jego specyfikę
i możliwości zastosowania w oparciu o literaturę przedmiotu oraz własne doświadczenia zawodowe i refleksje, jakie pojawiły się po realizacji konkretnych planów szkoleniowych uwzględniających pracę z biofeedbackiem.
Urządzenie biofeedback (biologiczne sprzężenie zwrotne) wykorzystuje narzędzia do pomiaru i przedstawienia informacji na temat zmiany procesów fizjologicznych osoby badanej. Badając zmiany fizjologiczne w organizmie jesteśmy w stanie wnioskować na temat zmian
w umyśle i emocjach oraz analogicznie – zmiany emocjonalne znajdują odzwierciedlenie we wskaźnikach fizjologicznych. Mierzone wskaźniki są przedstawiane w przystępnej i zrozumiałej dla ćwiczącego formie: sygnałów audio i/lub wizualnych. Przykładowo zawodnik który uzyskuje zamierzony stan rozluźnienia dostaje przyjemny, wzmacniający sygnał dźwiękowy. Dodatkowo może temu towarzyszyć sygnał wizualny (diody lub całe obrazy na ekranie monitora) informujący go o pozytywnych wynikach jego pracy. Współczesna technika pozwala na bardzo interaktywne rozwiązania, czego efektem są takie aranżacja ćwiczeń, gdzie efekty pracy ćwiczącego ćwiczącego są wizualizowane przez wynik animowanych gier wyświetlanych na monitorze. Uzyskiwany sygnał wskazujący na nasilenie badanej cechy (np. koncentracji uwagi) jest przekładany na konkretny ruch wykonany we wspomnianej grze. Możemy więc powiedzieć, że zawodnik kontrolując stan swojego umysłu (a przez to i ciała) bez pośrednictwa klawiatury czy joysticka wpływa na wynik gry.
Należy dodatkowo wskazać, że w zależności od tego, jaki rodzaj wskaźnika fizjologicznego jest monitorowany, możemy mówić o określonym typie urządzenia biofeedback. Do najbardziej rozpowszechnionych tego typu urządzeń używanych w praktyce sportowej należą:
– Biofeedback elektromiograficzny (EMG) (mięśniowy) elektrody umieszczone są na powierzchni skóry. Ma to miejsce zwłaszcza w tych okolicach, rejonach ciała w których właściwa kontrola napięcia mięśni jest dla osoby ćwiczącej ważna. Są to więc albo charakterystyczne miejsca mocno reagujące napięciem mięśni na stres (np. szczęka) lub o newralgicznym znaczeniu dla efektywności działania w danej dyscyplinie (np. ramię/ przedramię u strzelca). Biofeedback EMG rejestrują zmieniający się woltarz a oprogramowanie przedstawia te zmiany w zrozumiałej dla ćwiczącego formie czy to dźwiękowej czy to wizualnej.
– Biofeedback termiczny (TEMP) – prosty rodzaj urządzenia biofeedback, który w swoim działaniu wykorzystuje zasadę mówiącą o tym, iż zmiany w obwodowym przepływie krwi (a co za tym idzie i temperatury) są powiązane z zmianami w sferze emocjonalnej, czyli stan relaksu powinien wiązać się w większą ciepłotą w takich okolicach naszego ciała jak stopy, dłonie. Czujnik w tym typie urządzenia jest założony np. w palec dłoni.
– Biofeedback HR – bada częstotliwość pracy serca (na podstawie tętna) i na podstawie tego wskaźnika przewiduje poziom napięcia/relaksu
– Biofeedback GSR (skórno – galwaniczny) – wykorzystuje zasadę, iż zmiana naszego pobudzenia fizjologicznego wiąże się ze zmianą przewodnictwa elektrycznego skóry a zmiana ta jest rejestrowana poprzez elektrody założone na palcach dłoni.
– Biofeedback HEG – mierzy aktywność określonych rodzajów mózgu na podstawie przepływu krwi w danych jego rejonach (których to aktywność jest łączona z konkretnymi stanami psychicznymi np. ze stanem koncentracji), a to z kolei mierzone jest za pomocą termometru na podczerwień umieszczonego, który mocowany jest na głowie ćwiczącego.
– Biofeedback EEG – poprzez elektrody umieszczone na głowie oraz opuszkach usznych zbiera informację na temat występujących u badanego fal mózgowych. Fale te są wzmacniane oraz rejestrowane przez urządzenie a prowadzący ćwiczenie ma wgląd w te informację. Badany
o efektach swojej pracy jest informowany poprzez wyniki animowanych gier wyświetlanych na monitorze.

Urządzenia typu biofeedback dają ogromne możliwości w monitorowaniu określonego treningu psychologicznego, jak też i stanowią swoisty trenażer umiejętności psychologicznych. Wszystkie z nich możemy wykorzystać w treningu kontroli pobudzenia organizmu. Głównie praca polegać tutaj będzie na nauce utrzymywania lub obniżania pobudzenia oraz wchodzenia w stan relaksu, bądź też pogłębiania tego stanu. Zawodnik wcześniej zaznajomiwszy się w technikami kontroli pobudzenia organizmu (techniki oddechowe oraz inne klasyczne techniki relaksacyjne), może realizować zadanie polegające na wchodzeniu w stan relaksu a urządzenie daje mu natychmiastową odpowiedź odnośnie skuteczności jego działań. Zawodnik dodatkowo oswaja się
z informacją zwrotną, która często może stanowić dla niego sygnał wybijający go z rytmu jego pracy. Dzieje się tak i to zarówno w sytuacji, gdy wynik gry jest dla zawodnika niekorzystny (nie potrafi on wejść w stan relaksu) i wtedy dodatkowa informacja podkreślająca fakt słabych wyników, może uniemożliwić pogłębienie stanu rozluźnienia. Paradoksalnie okazuje się, że zdarzając się zawodnicy którzy w momentach, gdy osiągają w zadanym ćwiczeniu pozytywne wyniki (pogłębiają relaks) potrafią z tego stanu wyjść a powodowane jest to obawą o utracenie tych dobrych odczuć. W sporcie moglibyśmy to porównać do obawy przed porażką.
Urządzenie biofeedback monitorujące stan naszego pobudzenia możemy dodatkowo wykorzystywać w treningu wizualizacyjnym jako urządzenie przekazujące informację na temat stanu pobudzenia ćwiczącego. Cześć zawodników unika wyobrażeń dotyczących startów, które mają przyjść argumentując to chęcią odsunięcia tego wydarzenia w czasie („po co mam się już teraz tym stresować”). W takiej sytuacji trudnym jest zbudowanie takiej przyjemnej wizji rywalizacji, ponieważ będzie ona wiązała się z negatywnym napięciem fizjologicznym. Wykorzystując więc biofeedback mamy możliwość kontroli tego stanu w trakcie ćwiczenia wizualizacyjnego, bez potrzeby pytania zawodnika o to, jak się czuje. Klasycznie więc zaczynając trening wyobrażeniowy i wprowadzając zawodnika w stan komfortu i dobrych odczuć, w momencie gdy przechodzimy do wyobrażeń zawodów, na ekranie naszego urządzenia widzimy, jak zawodnik na takie wyobrażenie reaguje i możemy mu dozować owe wizje w zależności od jego potrzeb i możliwość, aby docelowo przeformułować w nim skojarzenie zawodów ze stanu nieprzyjemnego w pozytywny.
Takie informację możemy czerpać ze stosunkowo prostych urządzeń biofeedback (GSR, HR, EMG). Informują nas one o zmianie poziomu mierzonej cechy a na podstawie tego, możemy wnioskować, że zawodnik uległ pobudzeniu, utrzymał pobudzenie lub je obniżył.
Dużo bardziej precyzyjne, kompleksowe dane możemy uzyskać wykorzystująca urządzenie biofeedback EEG. Zanim jednak przejdę do opisu zastosowania tego urządzenia i podzielenia się refleksjami nad jego wykorzystaniem, chciałbym podkreślić cele do jakich to urządzenie miałoby być wykorzystywane. Celem pracy z zawodnikiem w treningu mentalnym jest nauczenie go wchodzenia w optymalny stan gotowości startowej. Biofeedback jest urządzeniem pomocniczym wykorzystywanym w takim treningu. Bazą do osiągania takiego stanu są oczywiście naturalne doświadczenia wynikające z przebytych treningów sportowych, sparingów oraz startów. Aby ten stan osiągnąć zgodnie ze wspomniany modelem KOP-a:
zawodnik potrzebuję mieć umiejętność odpowiedniej koncentracji (znaczenie pojęcia „odpowiednia koncentracja” będzie zmieniało się w zależności od uprawianej dyscypliny),
opanowanie – a więc balans pomiędzy zbyt dużą aktywnością a niedobudzeniem,
pewność – stan pozbawiony lęku czy też strachu a przepełniony poczuciem mocy, które nie jest aroganckie.

Jest to więc kompleksowy układ cech, który potrzeba aby wystąpił łącznie a więc i idealnie byłoby mieć możliwość treningu tych cech łącznie, monitorując ich natężenie.
Mózg, aby sprawnie zawiadywał ciałem potrzeba, aby był zsynchronizowany w swoim działaniu. Mam na myśli tutaj synchronizację pomiędzy jego prawą a lewą półkulą (uogólniając: prawa półkula rozumiana jest jako półkula bardziej intuicyjna, emocjonalna a lewa jako bardziej logiczna, analityczna – zakładając prawostronną lateralizację). Ważnym jest tutaj również zschynronizowanie określonych aktywności i proporcji pomiędzy ich udziałami w funkcjonowaniu całego mózgu (falami mózgowymi odpowiadającymi naszym aktywnościom – kluczowym jest wystąpienie harmonii pomiędzy nimi).
W sytuacji startowej zawodnik wchodzi (niekoniecznie świadomie) w stan, który jest dla niego stanem wytrenowanym i przypisanym owej sytuacji. Jeśli zawodnik w swojej podświadomości (nieświadomości) start zakodowany ma pozytywnie (i to zarówno pod względem schematu ruchowego, jak i stanu psychicznego), to ten stan wydobędzie się z niego w sytuacji rywalizacji sportowej. W sytuacji startu reaguje (czy też powinna reagować, jeśli chcemy aby wykonanie było optymalne) nasza głęboko zakodowana podświadomość, trenowana przez wiele lat. Ważnym więc jest, aby – odwołując się do terminologii informatycznej – nasz mózg był odpowiednio zaprogramowany. Abyśmy zasiali w nim pozytywne dla nas schematy. Bo to one
z niego „wyrosną” w sytuacji, gdy będzie musiał instynktownie działać. Nikt, kto sieje trawę nie oczekuje, aby z jej ziaren wyrosły róże. Jeśli chcemy, aby nasz mózg wygenerował koncentrację, opanowanie i pewność, musimy go tego nauczyć i ten schemat działania musi być w nim dominujący (a nie lęk, strach, niepewność, paraliż). Musimy w nim zasiać to, co będziemy chcieli zebrać jako plony. Między innymi temu służy praca z wykorzystaniem urządzenia biofeedback eeg, ponieważ daje on nam możliwość takiego trenowania naszego mózgu, aby generował on stany psychiczne dla zawodnika korzystne, wymagane do osiągnięcia aby działać skutecznie.
Przejdę teraz do opisu zastosowania wspomnianego urządzenia, aby następnie ukazać jego przydatność w kształtowaniu wspomnianych cech. W treningu z wykorzystaniem urządzenia biofeedback eeg, osobie ćwiczącej zakładamy elektrody na określone punkty na skórze głowy (montujemy je najczęściej za pomocą specjalnej pasy) oraz na uszy (za pomocą klipsów). Układ ćwiczeń jest tak zorganizowany, że prowadzący ćwiczenie (czyli np. psycholog) dysponuje monitorem (którego nie widzi ćwiczący) na którym ma on pełny podgląd mierzonych fal mózgowych (ich częstotliwości i amplitudy). Określone fale mózgowe odpowiadają konkretnym stanom psychiczny. To, co szczególnie nas interesuje to nasilenie takich fal jak:
Alfa (8-12 Hz) – występują w stanach rozluźnienia, relaksacji,
Smr (12-15 Hz) – pojawiają się w sytuacji relaksu ale jednocześnie związanego z twórczym myśleniem, dobrymi odczuciami, pozytywnymi wyobrażeniami,
Beta 1 (15-20 Hz) – występuje w stanach koncentracji uwagi,
Beta 2 (20-34 Hz) – kojarzone ze stanem niepokoju, lęku, podwyższonego napięcia,
Gamma (40-100 Hz) – fala najwyższego wykonania, pojawiająca się w szczytowych osiągnięciach.

Pozostałe mierzone fale (Theta i Delta) również w tej analizie brane są pod uwagę. Pracując z wykorzystaniem urządzenia biofeedback eeg zwracam uwagę nie tylko na pojedyncze, wyabstrahowane wskaźniki. Ważnym jest, aby osiągnąć właściwe proporcje pomiędzy nimi. Wykorzystując biofeedback eeg jako trenażer realizujemy zaplanowany cykl treningowy dla niego dedykowany. Na jego początku koniecznym jest wykonanie badania eeg. Oczywiście jest to wykonywane przez specjalistów z tej dziedziny. Informacje takie – pracując z kadrą polskich skoczków – uzyskuję od samego producenta sprzętu – firmy Elmiko oraz Instytutu Neuromedica a więc krąg osób zaangażowanych w prawidłowe wykorzystanie opisywanego sprzętu jest spory.
Na podstawie tych danych oraz wstępnej sesji biofeedback (testowej) określa się protokoły pracy
z konkretnym zawodnikiem. Protokoły te odpowiadają indywidualnym możliwościom
i zapotrzebowaniom osób ćwiczących. Protokoły są modyfikowane w trakcie treningu (uogólniając: zwiększa się poziom trudności realizowanych zadań). W czasie każdej gry realizujemy schemat zgodnie z którym wiemy, którą z fal mózgowych będziemy chcieli promować (wzmacniać) a którą wygaszać. Jedna sesja takiego treningu trwa około 45 minut (składa się z 10 gier po 2-3 minuty każda). Umownie przyjmuję się, że jeśli osoba ćwicząca traktuje tą pracę jako element rozwojowy
a nie korygujący trudności, to wymaga się przeprowadzenia co najmniej 20 sesji. Jeśli mówimy
o pracy nad takimi zagadnieniami jak zespół nadpobudliwości psychoruchowej – wymagane jest co najmniej 40 sesji. Uogólniając w treningach biofeedback eeg celem jest praca nad tym, aby natężenie fal „pozytywnych” (tj. smr, beta1) przewyższało natężenie tych negatywnych (beta2). Oczywiście istnieją skrajne zakresy powyżej i poniżej których nie ma potrzeby a nawet nie należy dążyć do tego, aby dane fale mózgowe (odpowiadające naszym stanom psychicznym) kształtować. Nie zależy więc nam na tym, aby fale beta2 (wiązaną z odczuwaniem negatywnych stanów) obniżać w nieskończoność, ponieważ zawodnik może w tym momencie stać się zbyt zobojętniały na otaczającą go sytuację sportową. Rozwijanie fal „pozytywnych” nie powinno również przekraczać górnych granic normy. Dążymy zatem do tego, aby mózg ćwiczącego zawodnika był w pełni zsynchronizowany – proporcje fal mózgowych odpowiadających konkretnym stanom psychicznym powinny być we właściwej konstelacji (które w technice pracy z biofeedbackiem eeg wyznaczają konkretne normy). Ten właściwy układ fal mózgowych umożliwia wejście
w optymalny stan startowy.
Wykorzystując to urządzenie jako system monitorujący w treningu wyobrażeniowym – widzimy jak dany zawodnik reaguje na przedstawiane mu obrazy (np. zawodów). Rejestrujemy więc jak reaguję w wymiarze negatywnie rozumianego stresu (lęku, niepokoju): czy poziom te się zwiększa, czy jest stabilny ale dodatkowo na wskaźnikach widzimy nie tylko to, na ile dany zawodnik w trakcie sesji jest pozbawiony negatywnych emocji ale potrafi jednocześnie np. utrzymać stan koncentracji czy też twórczego zaangażowania. Mając bazę danych z uprzednich ćwiczeń konkretnego zawodnika możemy porównywać je w czasie. Z moich doświadczeń wynika, że wskaźniki świadczące na przykład o poziomie niepokoju potrafią drastycznie zmieniać się u tego samego zawodnika na przestrzeni 2 dni (przed i po ważnych zawodach). Oczywiście są to tylko pewnego rodzaju wskazówki dla nas a nie kategoryczny materiał wykorzystywany do (na przykład) przewidywania sukcesu czy porażki.

Starałem się w tym miejscu przekazać podstawowe informacje o możliwościach wykorzystania urządzenia biofeedback w sporcie (ze szczególnym uwzględnieniem jego odmiany eeg) po to, aby zaciekawić tematem. Psychologia sportu to dział psychologii stosowanej, który cały czas rozwija się. Wykorzystuje metody z różnych jej obszarów i stara się je zaadaptować na potrzeby pracy w sporcie. Metody te są coraz bardziej doskonałe i standaryzowane. Mam nadzieje, że psycholog w sporcie dzięki prezentowanej wiedzy i umiejętnościom, będzie postrzegany jako coraz bardziej przydatny a nawet i niezbędny członek sztabów szkoleniowych. Nie jest on bowiem tylko „ekspertem od zaburzeń” ale osobą która dba o szeroko rozumiany rozwój zawodnika, wykorzystując w pracy nie tylko rozmowę, ale i zdobycze współczesnej nauki. Cały czas.

Możliwość komentowania jest wyłączona.